W małej kropli płaczu..



Ach, czemu dręczy katar poetę,

choć księżyc oknem wszedł?

Ach, babie lato, ach, babi śnie,

czyś przyszło nie za wcześnie?






Żyję z dnia na dzień, zmieniam zdanie dwadzieścia razy na minutę, moja radość zniknęła. Radość z życia, a życie przecież jest takie piękne, mam tego świadomość. Cieszę się kolorowymi liśćmi, tym że małe dzieci zbierają żołędzie i kasztany, ale z każdą chwilą coraz bardziej mnie to smuci. Taka moja mała ambiwalentna dysfunkcja. Chciałabym okazać to, że się cieszę jak kiedyś. Niestety, Bóg mi podarował tylko maskę, która przykrywa to co naprawdę czuje. Chciałabym coś zmienić, na razie nie umiem. Staram się.

wspaniały piątek.

Wianku...wianku mojej matki,

podaruj mi kwiat,

skoro już mam iść...mam czas.











wielka życiowa kupa nieszczęścia .

A chwile w mieście snów ? 

A chwile w księgach słów ?