Zachód












Biegłam co sił w nogach aby dogonić zachodzące słońce.. Delikatny i cichnący śpiew ptaków oraz chłód wieczora. Słońca już nie było, za to chłodny deszcz zatopił się w ostatnich refleksach dnia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeżeli masz do powiedzenia coś mądrego, zrób to : )